Nieograniczeni w biznesie: Sisters Clinique – siostrzany gabinet piękna i terapii
Poznajcie Sisters Clinique – miejsce, gdzie kosmetologia spotyka się z medycyną, a pasja z profesjonalizmem.
Gdy dwie siostry – Magdalena Kopeć i Monika Bożek – połączyły swoje doświadczenie i siły, powstało coś więcej niż kolejne SPA. Sisters Clinique to nowoczesna przestrzeń na mapie Gdyni, która łączy zabiegi upiększające z terapiami o działaniu zdrowotnym. Ich podejście? Indywidualne, kompleksowe, oparte na wiedzy i wysokich standardach.
Adres: Węglowa 22 lok.132, Gdynia
Telefon: 731 988 731
Instagram: sisters_clinique
Rezerwacja online: Booksy
Od siostrzanej współpracy do wspólnej firmy
Firma działa od czerwca 2024 roku, ale obie właścicielki mają za sobą lata praktyki w branży beauty. – Współpracujemy od roku, ale każda z nas zdobywała wcześniej własne doświadczenia – mówią. Początki nie były łatwe – największym wyzwaniem okazały się kwestie formalne i urzędowe. Pomocne okazało się wsparcie z PFRON.

Dotacja, która pozwoliła wystartować
Magdalena Kopeć skorzystała z dotacji PFRON dla osób z niepełnosprawnościami rozpoczynających działalność gospodarczą. – Dzięki uzyskanemu wsparciu mogłyśmy zakupić kluczowe urządzenia i rozpocząć działalność na profesjonalnym poziomie – podkreśla. Na wyposażeniu znajdują się m.in. sprzęty do karboksyterapii, lasery medyczne i urządzenia liftingujące, które poprawiają zarówno wygląd, jak i samopoczucie klientów.
Sukcesy mierzone efektami
Sisters Clinique nie opiera się na marketingowych hasłach – efekty zabiegów mówią same za siebie. Jednym z najważniejszych osiągnięć zespołu są spektakularne rezultaty terapii u klientów, którzy latami zmagali się z bliznami i defektami skóry. – Największą satysfakcję daje nam moment, w którym klient odzyskuje pewność siebie po wielu latach walki z problemem – mówią właścicielki.
Plany, rozwój i przesłanie
Celem na najbliższy czas jest dalszy rozwój w kierunku medycyny estetycznej oraz poszerzenie oferty terapii wspierających leczenie chorób skóry. Choć obecnie firma nie zatrudnia jeszcze innych osób z niepełnosprawnościami, właścicielki wierzą, że przyjdzie na to czas.
– Nie warto się poddawać. Wyjście ze strefy komfortu to szansa na rozwój i samodzielność. Własna firma to przestrzeń, w której można działać po swojemu i uczynić świat bardziej dostępnym – nie tylko dla siebie.




