Firma z Gdyni zbudowała unikatowy ekran informacyjny w siedzibie ONZ

W nowojorskiej siedzibie Narodów Zjednoczonych uruchomiono we wrześniu e-Wall, ogromny ekran informujący o harmonogramie prac w budynku ONZ. Urządzenie przygotowane z tzw. elektronicznego papieru powstało dzięki spółce MpicoSys. z Gdyni.

                                       IMG_90425.jpg

                                       Fot. MpicoSys.

Historia przedsięwzięcia jest nietypowa. Obowiązująca od lat tradycja ONZ polega na tym, że poszczególne części siedziby organizacji są remontowane lub przebudowywane przez poszczególne kraje członkowskie. Ogromne lobby budynku, gdzie dochodzi do dziesiątek nieoficjalnych i półoficjalnych spotkań przebudowywała Holandia. W pomieszczeniu konieczne było umieszczenie tablicy informującej o harmonogramie prac i agendzie spotkań w ogromnym budynku. Architekci ze znanej holenderskiej pracowni OMA projektujący wygląd lobby nie chcieli umieszczać w nim wielkich, świecących ekranów np. LCD, uznali bowiem, że byłby on zbyt dominujący. Postanowili więc skorzystać z technologii elektronicznego papieru. Są to nowoczesne ekrany, pobierające minimalną ilość energii, nie emitujące światła jak klasyczny ekran np. plazmowy. Do współpracy przy tworzeniu e-Wallu zaproszono gdyńską spółkę MpicoSys, znaną z nowatorskich projektów związanych z elektronicznym papierem.
e-Wall składa się z 231 ekranów o wielkości 800/480 pikseli. W sumie cała instalacja ma rozdzielczość 26 400 / 3 360 pikseli. To największy ekran tego typu na świecie. Same ekrany dostarczyła spółka z Tajwanu. Cały projekt techniczny oraz oprogramowanie stworzyła gdyńska spółka. Ona także technicznie zrealizowała projekt. W ostatnich dniach września e-Wall został oficjalnie oddany do użytku. W uroczystości uczestniczył sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon oraz żona holenderskiego króla Maxima.
– System jest tak skonstruowany, że można wyświetlać informacje lub obraz zarówno na całym ekranie, jak też osobno w każdym z 231 ekranów – opowiada Paweł Musiał, prezes MpicoSys. – Informacje o harmonogramie spotkań sa automatycznie pobierane z systemów informatycznych ONZ. Natomiast z uruchomieniem tego ekranu wiąże się pewna ciekawostka. Chcieliśmy pokazać na nim podczas otwarcia jakieś unikatowe zdjęcia. Okazało się, że rozdzielczość jest tak duża, że musieliśmy je specjalnie zamawiać. Ale opłacało się – pokazaliśmy np. panoramę Nowego Jorku oraz zdjęcie Półwyspu Helskiego. Jakość zdjęć była znakomita, można było rozpoznać pojedyncze osoby na wielkim obrazie, a nawet oglądać szczegóły ich ubrania.
e-Wall zużywa bardzo mało energii, przy normalnym wyświetlaniu obrazów pobiera ok. 20 wat. Więcej energii pobiera przy zmianie danych.
– Ekrany z elektronicznego papieru pobierają minimalną ilość energii, mogą być zasilane np. niewielką baterią słoneczną, są więc bardzo ekologicznym rozwiązaniem – opowiada Paweł Musiał. – Nie świecą w ciemności, ale jednocześnie informacje na nich zapisane są bardzo wyraźnie widoczne, jest bardzo łatwo je odczytać. Natomiast jeśli nie będzie na e-Wallu nic wyświetlane, to będzie on częścią ściany, specjalnie nie odcinającą się.
MpicoSys. pracuje też nad innymi zastosowaniami e-papieru. W Wielkiej Brytanii powstał przystanek autobusowy, na którym rozkład jazdy wyświetlany jest na ekranach z e-papieru, a system stworzyła gdyńska firma.
MpicoSys. składa się z dwóch części. Część technologiczna, w której pracuje 20 inżynierów, mieści się w Gdyni w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym. Część handlowa – mieści się w Holandii.
– Miejsce w PPN-T jest dla takiej spółki jak nasza świetnym rozwiązaniem – ocenia Paweł Musiał. – Nie musimy myśleć o sprawach organizacyjnych, a skupiamy się na pracy nad projektami. jednocześnie w tym samym obiekcie mieści się wiele podobnych firm, to powoduje, że jest bardzo łatwy obieg informacji, łatwo o kontakty biznesowe i technologiczne. Wielkim ułatwieniem jest też działające w parku laboratorium, z którego korzystamy. To jest dobre miejsce do badań.
Jednocześnie Musiał przyznaje, że w Polsce zainteresowanie nowatorskimi produktami jest niewielkie. MpicoSys jest bardziej znana na świecie, niż w kraju. – Mam nadzieję, że to się będzie zmieniać – dodaje szef gdyńskiej spółki.

 

Tekst: Artur Kiełbasiński, Gazeta Wyborcza